Czy potrzebuję komputera, skoro mam smartfon?

Swego czasu sądziłem, że tablet czy smartfon w łatwy sposób zastąpi mi komputer w pracy. Stałem się zwolennikiem mobilności, wpierw zamieniając komputer stacjonarny na znacznie mniej wydajny laptop…

Dopiero, gdy wiele miesięcy później doświadczyłem, jak komfortowa może być praca na nowoczesnym komputerze stacjonarnym wyposażonym w duży monitor, zrozumiałem, że nie zawsze warto przedkładać mobilność nad wydajność. Niektórzy jednak stoją przed jeszcze bardziej skrajnym dylematem: czy w ogóle potrzebny mi komputer, skoro na smartfonie mogę zrobić prawie wszystko? Odpowiadam: “jak najbardziej” i spieszę z wyjaśnieniami.

Większy ekran

Nawet największe, 10-calowe tablety, nie mogą równać się z komfortem pracy na chociażby 22-calowym monitorze. Powód jest prosty – na tak dużej przestrzeni roboczej mieści się znacznie więcej treści.

Przeglądanie dokumentów, arkuszy kalkulacyjnych, czytanie rozbudowanych artykułów – wszystko to jest łatwiejsze, gdy widzi się więcej. Owszem, można gimnastykować się z połączeniem smartfona czy tabletu do monitora, ale minie jeszcze sporo czasu, nim stanie się to intuicyjne i będzie “po prostu działać”.

Klawiatura i mysz

Tak, są sposoby na podłączenie tych urządzeń do tabletów czy smartfonów. Z reguły jednak ich wykonanie znacznie różni się od modeli, do których byliśmy jako konsumenci przyzwyczajani przez lata (np. klawiatury nie mają podręcznej sekcji numerycznej z prawej strony). Do tego, ich podłączenie jest nieco mniej intuicyjne, niż zwykłe podłączenie wtyczki do portu USB.

Moc obliczeniowa

Cóż, nawet najbardziej wydajne urządzenia mobilne nie równają się większym odpowiednikom. W tej chwili przyczyniają się do tego oczywiście fizyczne ograniczenia (w małą obudowę smartfona nie da się jeszcze “upchać” tak dobrej specyfikacji, jak w dużych sprzętach).

Szybkość działania oraz możliwości sprzętowe – zwłaszcza w grach i przy profesjonalnych zastosowaniach – to nadal ogromna przepaść między urządzeniami mobilnymi a komputerami… Ale nawet w przypadku korzystania z wielu aplikacji biurowych, różnica w szybkości działania to niebo a ziemia! Mówimy oczywiście o komputerze nowoczesnym, wyposażonym we współczesny procesor i dysk półprzewodnikowy SSD o dużej przepustowości. Różnica w wydajności między komputerami z SSD a zwykłymi, talerzowymi dyskami twardymi (które to były domyślnie montowane w komputerach przez ostatnie dekady), jest kolosalna. Działanie nawet najszybszego smartfona absolutnie nie może równać się z nowoczesnym komputerem (a jeśli może, to prawdopodobnie znak, że sprzęt lata świetności ma za sobą ?)

Dodatkowo, gdy nasz sprzęt komputerowy niedomaga, często istnieje możliwość rozbudowy. Dodatkowy RAM? Szybszy dysk? Możliwości są duże (zwłaszcza w przypadku komputerów stacjonarnych). Jeśli chodzi o smartfony, jedynym wyjściem z sytuacji, gdy moc naszego modelu przestaje nas zadowalać, jest wymiana na nowy.

Multitasking (albo raczej: switch-tasking)?

Na ten punkt składa się przede wszystkim specyfika systemu Windows (chociaż również MacOS), który opiera się na otwieraniu kolejnych okien i łatwym nawigowaniu pomiędzy nimi. Android czy iOS coraz lepiej radzą sobie z zagadnieniem wielozadaniowości, niestety nadal daleko im do komputerów czy laptopów… Ciężkim orzechem do zgryzienia dla mobilnych systemów są również rozległe skróty klawiszowe, których “duże” systemy oferują naprawdę mnogość, a których znajomość znacznie zwiększa produktywność na co dzień.

Kompatybilność!

Na przytoczonym już wcześniej przykładzie z podłączaniem monitora – w przypadku laptopa, inaczej niż chociażby tabletu, wyciągamy kabel HDMI (które w każdym polskim domu gdzieś się znajdą), podłączamy i… voila! Z reguły to wszystko, co musimy zrobić, by cieszyć się komfortową rozrywką, czy po prostu: większym obszarem roboczym.

Co więcej? Możliwość podłączenia internetu “po kablu” – lepsza prędkość i stabilność połączenia niż bezprzewodowe WiFi. Do tego obsługa różnorodnych peryferiów, od drukarek po różnego rodzaju karty rozszerzeń… Windows był najbardziej popularnym systemem przez lata i pod względem wspieranych urządzeń, prawdopodobnie długo nim pozostanie. Przez doświadczenie producentów oraz mnogość dostępnych sterowników sprzętowych, komputery z tym systemem oferują obsługę tak szerokiej gamy sprzętów, o której smartfony i tablety mogą pomarzyć.

Zwłaszcza komputery stacjonarne oferują prawdziwe zatrzęsienie złączy, co stwarza niemalże nieograniczone możliwości… a z reguły również – znacznie łatwiejsze zarządzanie okablowaniem! Kable nie muszą spoczywać na biurku, a można je schludnie schować, co jest kolejną przewagą nad laptopami, zwłaszcza wśród estetów.

Każdy medal…

Owszem, są zadania, które na smartfonach jest wygodniej wykonywać. Jest ich cała lista (ciekawie opisuje je chociażby ten artykuł). Mobilność i znacznie mniejsze rozmiary są niepodważalnym atutem. Niniejszym artykułem chciałem jednak zachęcić do nierezygnowania z pracy na komputerach – by nasza produktywność nie musiała na tym cierpieć ?


Źródła pomocnicze:

  1. Forget the specs: The smartphone can’t replace your PC at work, and here’s why, The Indian Express
  2. The Everyday Tasks Your Phone Does Better Than Your Computer, LifeHacker
  3. 5 Ways Laptops Are Better than Tablets or Smartphones, PC World
Udostępnij
Igor Leszczyński

Właściciel marki i bloga technologicznego Streamlined. Urodzony w 1993 roku, nierozłączny z myszką i klawiaturą od piątego roku życia. Wiecznie szukający nowych wrażeń, uzależniony od technologii i płatków c̶y̶n̶a̶m̶o̶n̶o̶w̶y̶c̶h̶ kukurydzianych. Po studiach miał iść pracować do korpo, ale póki co realizuje się na swoim. Magister inżynier, absolwent warszawskich uczelni PJATK i SGH. Człowiek na tyle zorganizowany, że posiada nawet etui na banany.

1 komentarz

Praca mobilna na laptopie. Jaki kupić laptop? › Streamlined Serwis o godz. 10:05, dn. 15.08.20

[…] No ale nic nie zastąpi laptopa podczas pracy w warunkach polowych – w pociągach, w aucie jako pasażer, czy w każdym innym niecodziennym miejscu. Osobiście zalecam do tego celu laptopy mobilnych rozmiarów – świetnie sprawdzają się 12 i 13-calowe ultrabooki (ach, cóż za sukces marketingowy Intela, że takie pojęcie w ogóle się przyjęło…). Laptopy 15 czy 17-calowe są w moim odczuciu zbyt duże i z reguły zbyt ciężkie do komfortowej pracy mobilnej. Tanie, sprawne laptopy mobilne zachowane w świetnym stanie znajdziemy na aukcjach internetowych (Allegro) czy w sklepach ze sprzętem poleasingowym pokroju Amso. Warto zwracać uwagę na wagę (hm…), bo nie każdy laptop mobilny jest pod tym względem równy. Istotne jest również, by sprzęt miał gwarancję sprzedawcy, a najlepiej w ogóle producenta (to drugie w przypadku sprzętów mobilnych do 1000 złotych jest ciężkie do zrealizowania. Tak, da się za tyle! Łapcie zdefiniowane wyszukiwanie na Allegro). A jak stać Was na nowy sprzęt, to w ogóle super – ale powyższe zalecenia też się Wam mogą przydać. Do domu z kolei osobiście jestem zwolennikiem komputerów stacjonarnych – oferują zdecydowanie większą wydajność i sprawność, o czym pokrótce wspomniałem w tym wpisie. […]

Tagi wpisu: mobilność, smartfon, tablet, urządzenia mobilne, Windows