Blog

Nie oszczędzasz wzroku? Zacznij dzięki ClickMonitorDDC dla Windows

Wieczorami czy w nocy regulujemy natężenie jasności na naszych smartfonach. Niezbyt zdrowe i komfortowe jest męczenie oczu wysokim kontrastem pomiędzy otoczeniem a jasnością ekranu. Co, jeśli chcemy przyciemnić ekran na laptopie? Sprawa jest z reguły prosta – robimy to za pośrednictwem przycisków funkcyjnych. Co jednak z komputerami stacjonarnymi?

Osobiście, w celu oszczędzania wzroku wieczorem, korzystam z niezawodnej kombinacji: wyświetlanie nocne (zmiana kolorów na cieplejsze, co pomaga m.in. w utrzymaniu prawidłowego snu dzięki redukcji niebieskiego światła) oraz bohater dzisiejszego krótkiego wpisu, ClickMonitorDDC. Pozwala on na manipulowanie ustawieniami monitora – przede wszystkim, jego jasnością.

Przeczytaj więcej

Maszyny wirtualne. Czym są i czemu przydadzą się i Tobie?

Maszyny wirtualne. Zwykła ciekawostka dla entuzjastów, zwykłem myśleć. Niedawno jednak doszedłem do wniosku, że mogą być znacznie bardziej praktyczne w zastosowaniu. O ile niegdyś korzystałem z nich wyłącznie od święta, tak od niedawna sięgam po tego typu rozwiązania niemal codziennie.

Co to jest, ta cała maszyna wirtualna?

Niektórzy mogą być zaniepokojeni, toteż uspokajam: termin nie ma związku z potencjalnym przejmowaniem przez maszyny władzy nad światem (choć faktycznie może brzmieć jak z science-fiction). Maszyna wirtualna pozwala na osiągnięcie swego rodzaju “incepcji”: uruchomienia “systemu w systemie”. Od strony praktycznej działa to tak, jakbyśmy mieli kolejny komputer, najczęściej z innym systemem operacyjnym niż zainstalowany na naszym urządzeniu. Taki “komputer” może działać sobie w osobnym oknie i być wyłączany wraz z zamknięciem okienka kliknięciem “X”. Znaczy to m.in., że możemy “w locie” przełączać się między naszym głównym systemem, a tym wirtualnym.

Przeczytaj więcej

Mega przydatny trick – pasek szybkiego uruchamiania w Windows 10

Wpis spóźniony o jakieś parę miesięcy, ale lepiej późno niż wcale, right? Taka kolej zmagania się z życiowymi obowiązkami, niestety.

Jak dodać pasek szybkiego uruchamiania w Windows 10?

Do rzeczy: dodanie paska typu “quick launch”, czy też “szybkiego uruchamiania” przebiega następująco:

  1. Tworzymy folder ze skrótami
  2. Wklejamy skróty do aplikacji (np. PPM > Wklej skrót, po uprzednim skopiowaniu aplikacji)
  3. Klikamy PPM* na pustym polu na pasku zadań
  4. Pasek narzędzi > Nowy pasek narzędzi…
  5. Wskazujemy ścieżkę ze stworzonym w pkt. 1. folderem > “Wybierz folder”
  6. Dostosowujemy wygląd i wielkość dodanego paska narzędzi wedle uznania (może być potrzebne odblokowanie paska zadań!)
Przeczytaj więcej

Masz szeroki ekran? Zapewne źle korzystasz z paska zadań! [ZOBACZ]

(Wielki) powrót do prowadzenia bloga po zamknięciu tematu pracy magisterskiej? Otóż to.

Krótka forma na rozgrzewkę* (długie nie robiły zresztą do tej pory dużej kariery) oraz nagłówek na modłę Super Expressu – jakoś wzięło mnie na blogowe eksperymenty w celu rozluźnienia formy.

Zgodnie z artykułem, który przekonał mnie do omawianego tematu, postuluję: “Join the Vertical Windows Taskbar Movement”! Można go przeczytać sobie o, tutaj.

Przeczytaj więcej

SMSy na komputerze? PushBullet!

Hipotetyczna sytuacja: siedzę przed komputerem i loguję się do jakiejś usługi. Przychodzi SMS z kodem uwierzytelniającym (to nie najlepsze rozwiązanie, ale zawsze lepsze, niż żadne). Telefon na szafce – na tyle daleko, że musiałbym wstać, żeby przepisać ciąg cyfr i zalogować się do usługi. Ileż razy przed manewrowaniem w tę i z powrotem i w rezultacie – traceniem czasu (i energii) – uratował mnie bohater dzisiejszego wpisu – Pushbullet.

Jak ustawić Pushbullet, żeby odbierać sms-y na komputerze?

No jak, spytacie? To proste: wpierw instalujemy aplikację na smartfonie – z łatwością znajdziecie ją w Sklepie Play czy App Store.  Na Androidzie następne kroki wyglądają tak:

Przeczytaj więcej

Pozbądź się irytujących ostrzeżeń! Wtyczka do blokowania komunikatów cookies

RODO to kolejna, po nowelizacji przepisów odnośnie cookies w 2013 roku, ustawa, która w teorii przynosi wiele dobrego, ale w praktyce potrafi uprzykrzyć codzienne surfowanie po internecie. Pomijam kwestie góry spamu na skrzynkach, bo ten etap szczęśliwie mamy już za sobą. Chodzi o wszechobecne komunikaty wyświetlane na stronie, które obecnie jeszcze bardziej przybrały na sile.

Do rzeczy!

Bądźmy ze sobą szczerzy. Znakomitej większości z nas w pierwszej kolejności zależy na uzyskaniu dostępu do treści strony. Ba, korzystamy z internetu od tylu lat, że zdajemy sobie sprawę, z czym się z reguły wiąże się odwiedzanie stron czy pozostawianie danych osobowych w formularzach kontaktowych.

Przeczytaj więcej

Todoist? Wunderlist? Nic z tych rzeczy… Poznaj TickTick!

Nadążanie za codziennymi obowiązkami może przytłaczać. Szczęśliwie, technologia przychodzi z pomocą. Jeśli jeszcze nie używacie programu typu lista zadań, najwyższy czas to zmienić. Jeśli za to używacie czegokolwiek innego niż TickTick, rozważcie, czy nie warto się przesiąść. Już tłumaczę, dlaczego.

Na TickTick natknąłem się około 3 lata temu. Z miejsca pokochałem tę usługę i nie zamieniłbym na żadną inną… a próbowałem! Swego czasu przetestowałem chyba każdą dostępna w Sklepie Play appkę tego typu. Za każdym razem wracałem do tej usługi o śmiesznej nazwie z żółtym “ptaszkiem” w logo.

Na potrzeby tego artykułu zrobiłem mały rekonesans… Wynik? Po dwóch latach od mojego ostatniego porównania, TickTick nadal zjada konkurentów. Przynajmniej, jeśli mówimy o darmowych wersjach – a po co płacić, skoro można mieć komplet funkcji za darmo (przykładowo, najtańszy plan Todoist to 31,99 EUR / rok).

Przeczytaj więcej

OneNote – zorganizuj swoje życie dzięki notatkom

OneNote to w skrócie program do notowania. Ale nie taki prosty, z jakiego być może korzystacie na swoich iPhone’ach – jest to prawdziwy kombajn (nie, nie taki. To była przenośnia). Usługa należy do jednej z najbardziej rozpoznawalnych firm w branży IT, Microsoftu. Razem z Office, jest to jeden z produktów, który faktycznie wyszedł im niemalże idealnie (choć wiele rzeczy nadal kuleje, o czym później).

Największa zaleta OneNote to w całości darmowy dostęp do funkcji, jakie oferuje program. Przynajmniej na razie, do czego nawiązuję na końcu.

Przeczytaj więcej

Restart!

Zainwestowałem jakieś grosze i uniezależniłem się od platformy wordpress.com. Od tej pory blog głównie będzie traktował o produktywności, na co wskazuje zresztą tytuł… Dla tych, którzy nie rozumieją, wyjaśniam:

to streamline 
1. poprawiać (wydajność), zwiększać (efektywność), usprawniać (proces)

źródło: diki.pl

Słowo to zatem idealnie wpasowuje się w tematykę.

Adresik wygląda fachowo – jestem z niego dumny.

EDIT 26.06.2018: Zmiana nazwy  ze Streamline Geek na uproszczone Streamlined. Na razie domena zostaje taka, jak była. :>