Nie przestrzegasz tych zasad? Zacznij jak najszybciej! Praca mobilna na laptopie

Wpis trochę o wszystkim i o niczym (zdanie to napisałem, zanim nabrał on sensowny charakter), ale muszę podzielić się pewnymi refleksjami.  W wieku 27 lat kupiłem pierwszego laptopa. No, pierwszego może poza starą Toshibą, którą użytkowałem parę miesięcy jeszcze w czasach gimnazjum (zakup na “zieloną szkołę”, co by umilić sobie wyjazd grami retro z kompanami wycieczki). Jak na informatyka – to dość późno, przyznacie. Jak sobie wcześniej radziłem? Czasem sam nie wiem.

Gwoli wyjaśnienia, dla niecierpliwych, którzy trafili na wpis z wyszukiwarki po wpisaniu frazy “jaki kupić laptop”, parę wskazówek znajdziecie na dole.

Na studiach miałem zajęcia ładnie nazywające się Mobilne Biuro Cyfrowe.  Teraz wracam do tego pojęcia w myślach i uświadamiam sobie, że dopiero teraz, po latach, poczułem na własnej skórze możliwości, jakie owo “Biuro” oferuje.

Praca na laptopie – jak ją usprawnić?

W przyborniku każdego małego pracownika mobilnego powinny się znaleźć różne narzędzia. Ponadto, powinien on wykazywać się pewnymi cechami osobistymi oraz… odpowiednio skonfigurowanym sprzętem. Jesteście gotowi, aby zostać wprawnymi adeptami? Ruszamy!

  • Internet mobilny. Laptop z modemem LTE, router mobilny, albo telefon z zapasem internetu pełniący rolę hotspota (zabezpieczonym!). Bez tego ani rusz. Jeśli niedużo pracujecie z dala od WiFi, to nawet 7GB transferu na miesiąc może Wam wystarczyć. Aktualne zużycie można śledzić w ustawieniach urządzenia, lub na stronie / w aplikacji naszego operatora komórkowego. Jeśli bywają miesiące, gdy potrzebujecie więcej, a jesteście np. w abonamencie, to najpewniej możecie doładować o te parę giga pakiet. Jeśli nagminnie Wam nie starcza, pakiecik trzeba zwiększyć – nie ma rady. Uwaga: w sklepach i na aukcjach roi się od ofert mobilnych modemów w standardzie 3G. Wystrzegajmy się ich – nie obsłużą LTE, przez co internet będzie wolniejszy. Zwłaszcza, że na horyzoncie już majaczy jakże kontrowersyjne 5G.
  • Energia. Ładowarka lub… pokaźna bateria. Ewentualnie, przynajmniej sprawna bateria. Żeby na te 2 godziny starczała – podczas podróży pociągiem z Józefowa do Warszawy, jestem w stanie nadgonić sporo zaległości na jednym ładowaniu. Jak mam gdzie, to potem doładowuję (ostatnio w centrum handlowym 😅), co by mieć jeszcze zapas na drogę powrotną. Zdarzają się też gniazdka elektryczne w pociągach (także tych podmiejskich) – często oznaczone naklejką z laptopem. Warto się rozglądać!
  • Energia razy dwa. Powerbank do telefonu (jeśli używamy hotspota z telefonu), a jeszcze lepiej… do laptopa. Tak, są i takie.
  • Wygoda. Odpowiednie skonfigurowanie sprzętu, żeby… tracić jak najmniej czasu! Klient Thunderbird z “pologowanymi” kontami pocztowymi sprawia, że w trymiga mogę załatwić najważniejsze sprawy. KeePass z bazą haseł i automatycznym logowaniem do usług sprawia, że nie tracę czasu na wpisywanie haseł do ważnych usług.
  • Skill. Umiejętność szybkiego pisania i… sprawny, wygodny w obsłudze touchpad. Jeśli mamy gdzie się rozsiąść, to malutka myszka bezprzewodowa też się przyda. Co do pierwszego: ostatnio jedną z klientek w wieku senioralnym przekonałem do znienawidzonego przez uczniów informatyki Mistrza Klawiatury. Zabawne, ale nawet na studiach (na przedmiocie o wdzięcznej nazwie Użytkowanie Komputerów) z niego korzystaliśmy 😅.
  • Ochraniacze. Podkładka na kolana – co by laptop nie usmażył nam narządów rozrodczych. Brzmi przykro, ale chyba prawdziwie (chociaż też nie do końca, jak się okazuje). Osobiście używam grubej podkładki do pisania – coś w ten deseń. Na pewno ciepło sprawia dzięki niej nieco mniejszy dyskomfort. Ale skoro jesteśmy już w temacie, to…

Jak zabezpieczyć laptopa?

Nie musicie przypinać się tzw. Linką Kensington nadgarstkiem do laptopa, co by nie paść ofiarą napaści z użyciem siekiery przez zdesperowanego złodzieja (makabrycznie, wybaczcie), ale jest parę dobrych metod, które warto praktykować. Pierwszą z nich jest zaszyfrowanie sprzętu. Laptopa co prawda ciężej zgubić niż telefon (sami przyznacie), ale wszystko się może zdarzyć. Jestem zdania, że warto stosować standardy korporacyjne i nie iść na kompromisy w tej kwestii, jeśli gra idzie od dużą stawkę (ważna korespondencja? Hasła czy wrażliwe dane klientów? Włączamy szyfrowanie!). W wersjach Pro Windowsa mamy do dyspozycji BitLockera. Jeśli z kolei mamy wersję Home, to mamy dwie opcje: albo kupić klucz dla wersji Pro i dokonać upgrade’u, albo skorzystać z darmowego rozwiązania typu open-source o nazwie VeraCrypt. Oba narzędzia powinny równie dobrze zabezpieczyć nasz sprzęt.

Do tego zakładamy hasło na swoje konto w Windows i ustawiamy blokowanie po określonym czasie nieaktywności komputera. Jak to zrobić w “dziesiątce”, wyjaśniam w nowym filmiku na YouTube.
Jak kończymy daną sesję z komputerem (np. zbliżamy się do stacji docelowej pociągiem), warto pamiętać o wyłączeniu komputera, aby szyfrowanie działało z pełną “mocą”.

Korzyści z posiadania laptopa i… jaki laptop kupić?

To tyle w tym krótkim wpisie. Dodam na koniec, że największą zaletą, jaką odczuwam w związku z posiadaniem laptopa, jest możliwość symultanicznej pracy w ramach switch-taskingu podczas zleceń u klientów czy właśnie gdy mój główny, stacjonarny komputer nad czymś intensywnie myśli.

No ale nic nie zastąpi laptopa podczas pracy w warunkach polowych – w pociągach, w aucie jako pasażer, czy w każdym innym niecodziennym miejscu. Osobiście zalecam do tego celu laptopy mobilnych rozmiarów – świetnie sprawdzają się 12 i 13-calowe ultrabooki (ach, cóż za sukces marketingowy Intela, że takie pojęcie w ogóle się przyjęło…). Laptopy 15 czy 17-calowe są w moim odczuciu zbyt duże i z reguły zbyt ciężkie do komfortowej pracy mobilnej. Tanie, sprawne laptopy mobilne zachowane w świetnym stanie znajdziemy na aukcjach internetowych (Allegro) czy w sklepach ze sprzętem poleasingowym pokroju Amso. Warto zwracać uwagę na wagę (hm…), bo nie każdy laptop mobilny jest pod tym względem równy. Istotne jest również, by sprzęt miał gwarancję sprzedawcy, a najlepiej w ogóle producenta (to drugie w przypadku sprzętów mobilnych do 1000 złotych jest ciężkie do zrealizowania. Tak, da się za tyle! Łapcie zdefiniowane wyszukiwanie na Allegro). A jak stać Was na nowy sprzęt, to w ogóle super – ale powyższe zalecenia też się Wam mogą przydać. Do domu z kolei osobiście jestem zwolennikiem komputerów stacjonarnych – oferują zdecydowanie większą wydajność i sprawność, o czym pokrótce wspomniałem w tym wpisie.

Udostępnij
Igor Leszczyński

Właściciel marki i bloga technologicznego Streamlined. Urodzony w 1993 roku, nierozłączny z myszką i klawiaturą od piątego roku życia. Wiecznie szukający nowych wrażeń, uzależniony od technologii i płatków c̶y̶n̶a̶m̶o̶n̶o̶w̶y̶c̶h̶ kukurydzianych. Po studiach miał iść pracować do korpo, ale póki co realizuje się na swoim. Magister inżynier, absolwent warszawskich uczelni PJATK i SGH. Człowiek na tyle zorganizowany, że posiada nawet etui na banany.

Tagi wpisu: 5g, bezpieczeństwo, bezpieczny komputer, bitlocker, cyberbezpieczeństwo, jaki kupić laptop, jaki laptop, KeePass, kensington, kupno laptopa, laptop, mistrz klawiatury, powerbank, praca mobilna, praca mobilna na laptopie, praca mobilna w terenie, praca mobilna z laptopem, praca na laptopie w terenie, rodo, router mobilny, szyfrowanie, telepraca, thunderbird, veracrypt, zdalna praca